Najtańsze szkolenie może być najdroższe
Oferta A – 3 500 zł.
Oferta B – 6 500 zł.
Która jest tańsza?
Odpowiedź wydaje się oczywista.
Ale załóżmy, że w szkoleniu uczestniczy 15 menedżerów.
Każdy poświęca na nie cały dzień pracy.
Firma organizuje salę, logistykę i delegacje.
Przez 8 godzin tych 15 osób nie realizuje swoich normalnych obowiązków.
I wtedy różnica kilku tysięcy złotych pomiędzy ofertami przestaje być najważniejszym kosztem projektu.
Największym kosztem jest szkolenie, które niczego nie zmienia.
Uczestnicy wychodzą zadowoleni.
Trener był sympatyczny.
Prezentacja efektowna.
W ankietach pojawiają się piątki.
Po dwóch tygodniach wszystko działa dokładnie tak samo jak wcześniej.
Dlatego przed wyborem firmy szkoleniowej warto zapytać nie tylko:
„Ile kosztuje szkolenie?”
Ale również:
„Co uczestnicy będą potrafili zrobić po szkoleniu, czego nie potrafią dzisiaj?”
„Jak będziemy ćwiczyć?”
„Jakie narzędzia dostaną?”
„Czy program będzie dopasowany do naszych realnych problemów?”
„Co wydarzy się po szkoleniu?”
Bo najtańszy dzień szkoleniowy nie zawsze oznacza najniższy koszt.
Czasami jest dokładnie odwrotnie.
J&J Grupa Szkoleniowo Doradcza
Praktycznie. Konkretnie. Z myślą o efekcie.

